Dlaczego treść na stronie jest ważna?

Projektując strony internetowe zbyt często zapominamy, że naszym celem nie jest tworzenie pięknych dla oka e-wizytówek. Zamiast tego, dobra strona powinna być skutecznym narzędziem pozyskiwania Klientów. By tak się stało, musimy nauczyć się pisać treści na stronę w taki sposób, aby odpowiadały na potrzeby i wątpliwości Klienta.

Laurka w sieci

Pamiętam, że gdy kilka lat temu tworzyłem treści na jedną z pierwszych stron dla kancelarii prawnej, spotkał mnie spory zawód. Bez względu na to, jak bardzo się starałem, jak dobrze z zespołem projektowaliśmy treść i układ strony, za każdym razem Klient był bardzo niezadowolony. Nie podobało mu się w zasadzie nic. Dlatego, żeby rozwiązać ten spór, postanowiłem porozmawiać z szefem kancelarii osobiście. Na spotkaniu okazało się, że to bardzo miły (co nie wynikało z maili) starszy Pan Mecenas.

Gdy sobie szczerze porozmawialiśmy, dowiedziałem się bardzo ważnej rzeczy o sposobie w jaki zleceniodawcy traktują strony firmowe. Pan Mecenas przyznał, z rozbrajającą wręcz szczerością, że on widzi i rozumie nasze starania, jednak dla niego strona internetowa jest bez znaczenia jako źródło zysku. Dlaczego? Bo klienci przychodzą do jego kancelarii z polecenia, toteż zależy mu tylko na tym, żeby jego strona internetowa ładnie wyglądała, i żeby koledzy mu jej zazdrościli.

I chociaż ta sprawa miała miejsce kilka lat temu, to wciąż na wielu stronach widzę konsekwentne realizowanie idei Pana Mecenasa. Są to strony, które chwalą super właściciela, idealnych pracowników i poświęcenie z jakim Ci pracownicy starają się spełniać oczekiwania klienta.

Niestety te strony praktycznie nie zawierają żadnych wartościowych informacji dla klienta. A zamiast odpowiadać na jego potrzeby skupiają się wyłącznie na potrzebie zleceniodawcy, który chcę wystawić sobie laurkę w sieci. To poważny błąd, a jeśli go popełnimy nasza strona przestanie mieć jakąkolwiek skuteczność w pozyskiwaniu nowych klientów.

Sklep z pamiątkami

Żeby lepiej zrozumieć o co chodzi, wyobraźmy sobie teraz przez chwilę, że nasza strona internetowa jest jak sklep z pamiątkami. Gdy trafia do niej przypadkowy Internauta najpierw ciekawie rozgląda się po półkach. Gdy coś go zainteresuje, np. figurka żaby przynoszącej pieniądze to można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że będzie chciał wziąć ją do ręki, przyjrzy się jej bliżej i spyta sprzedawcę o cenę. Czyli będzie miał do nas kilka pytań i będzie chciał uzyskać na nie odpowiedzi.

Wbrew pozorom, podobnie będzie zachowywać się klient odwiedzający naszą stronę. Najpierw będzie chciał dowiedzieć się czym się zajmujemy, potem kim jesteśmy, a na koniec znaleźć odpowiedź na kilka swoich wątpliwości (np. skąd jesteśmy, czy mamy doświadczenie itd.). Nie oszukujmy się, że będzie miał ochotę do nas dzwonić albo wypełniać formularz kontaktowy. On po prostu poszuka tych odpowiedzi w treściach na stronie. A co jeśli ich nie znajdzie? Wtedy wyjdzie ze strony i prawdopodobnie więcej nie wróci.

Właśnie dlatego dobry web-designer i copywriter wie, że sam layout nie gwarantuje automatycznego dopływu klientów. Tak, jak manekin ubrany w najlepszy garnitur wciąż będzie martwy, tak samo piękna strona bez odpowiednio skonstruowanych treści jest kompletnie bezużyteczna do pozyskiwania klientów. Bo to treści na stronie pełnią rolę sprzedawcy z naszego „sklepu z pamiątkami”. To jego zadaniem jest pokazanie oferty firmy i odpowiedź na najważniejsze z pytań klientów. I to od jego skuteczności zależy, czy sprzedamy naszą „żabę na pieniądze”, czy będziemy musieli obejść się smakiem.

Klient na pierwszym miejscu

Tworząc stronę internetową musimy więc pamiętać, że ma służyć do odpowiadania na pytania klientów. Nie może być laurką wystawioną firmie i jej super-pracownikom - nie powinniśmy się tam przechwalać. Zamiast tego pokażmy klientowi co faktycznie zyska wybierając naszą ofertę, dlaczego ta oferta jest stworzona właśnie dla niego i czemu powinien właśnie w tej chwili z niej skorzystać. Te odpowiedzi są konieczne, bo jeśli ich nie udzielimy, nie liczmy na to, że klient uzna nas za godnych zaufania. Postarajmy się jednak udzielić tych odpowiedzi dobrze, bo sieć jest nieskończona, a od przejścia do podobnego „sklepu z pamiątkami” dzieli klienta tylko kilka kliknięć.